Najprawdopodobniej najlepsze ciastka świąteczne jakie kiedykolwiek zrobiłaś/eś.

Część 1 -Kissinger Plätzchen

Czas przygotowań świątecznych z dniem 1.12 nabiera na sile i mocy. W naszych głowach powoli kiełkują pomysły na świąteczne ciasteczka, takie które robimy tylko raz w roku na Tę specjalną okazję – Świąt Bożego Narodzenia. Każdy, kto kiedykolwiek siłował się z tym tematem wie, że należy się do tego odpowiednio przygotować……dobra organizacja to sprawa najważniejsza.

Jeśli zatem w Waszej kuchni w tym czasie pojawiają się te małe, smaczne łakocie i macie ochotę na nowość, mam dla was po prostu mega przepis. Gwarantuję wam, że ciasteczka te dosłownie wyrywają z butów każdego, kto nie gardzi odrobiną słodyczy i glutenem oczywiście. Wiadomo, że najlepsze w życiu łatwo nie przychodzi, więc w tym temacie musimy się wysilić nieco ponad przeciętną, ale uwierzcie mi….warto! Przepis, który Wam prezentuje otrzymałam od mojej cioci Anielki, która piecze najbardziej wyczesane ciastka świąteczne i z tego miejsca serdecznie ją pozdrawiam ;).

Do ich wykonania potrzebujesz:

  1. na początek kieliszek winka, żeby umilić sobie nieco robotę 😉
  2. nieco świętego spokoju
  3. następujących składników:

Na jedną porcję ok 40 ciasteczek.(Ja robię minimum 2 porcje…zazwyczaj 3, jedna jest najzwyczajniej w świecie spisana na straty, moje chłopaki wyjadają ją przed świętami. Wtedy podobno najlepiej smakują :P).

150 gram startych orzechów włoskich
175 gram mąki
150 gram Syropu melasa z buraków cukrowych.

Syrop z buraków cukrowych Goldsaft

Ja stosuję ten konkretny, ponieważ jest on dostępny powszechnie w EDECE w Niemczech. Sprawdziłam i znalazłam go dla was na Allegro tutaj. Myślę, że bez problemu znajdziecie syropy tego typu w sklepach ze zdrową żywnością np.vitanatura.pl bądź w dobrych sklepach spożywczych.

1 opakowanie cukru waniliowego
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100 gram masła
1 jajko
Marmolada z czarnej porzeczki
100 gram białej czekolady
40 polówek orzechów włoskich

Wykonanie:

  1. W misce mieszamy widelcem zmielone orzechy, mąkę, cynamon, syrop, cukier waniliowy oraz proszek do pieczenia
  2. Dodajemy jajko
  3. Schłodzone, twarde masło dzielimy na kawałki i dodajemy do pozostałych składników
  4. Wyrabiamy ręcznie na gładką masę
  5. Z powstałego ciasta formujemy „walce” o długości około 10 i średnicy 4,5 cm

Uwaga! Ciasto bardzo lubi się kleić, w celu łatwiejszej obróbki dodajemy zwyczajnie mąki.

  1. Powstałe w ten sposób „dzieła sztuki” umieszczamy w woreczkach śniadaniowych i wkładamy do lodówki lub zamrażarki na minimum 1 godzinę.
  2. Po tym czasie kroimy naszą rolkę na ok 4-5 mm krążki i od razu umieszczamy je na przygotowanej wcześniej wyścielonej papierem do pieczenia blaszce.
  3. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 175 stopni.
  4. Pieczemy 10 minut
  5. Po upływie tego czasu wyciągamy z pieca i odstawiamy w celu schłodzenia.
  6. Dolną część krążka (tą, która miała kontakt z papierem) smarujemy marmoladą z czarnej porzeczki.
  7. Przykrywamy drugim krążkiem tworząc coś na wzór mini hamburgera.
  8. Tak przygotowane ciasteczka najlepiej jest umieścić na papierze do pieczenia…jeszcze czeka nas trochę bałaganu 😉
  9. Białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Jak to zrobić najlepiej? Sprawdź tutaj
  10. Rozpuszczoną czekoladę rozprowadzamy na górnej części naszego „hamburgera” i niezwłocznie umieszczamy na niej połówkę orzecha włoskiego i gotowe!

Jak już wspomniałam, ciasteczka te nie są banalnie proste w wykonaniu, ale z dużą dozą cierpliwości, lampką wina i pozytywnym podejściem stworzycie dzieło, po zjedzeniu którego, domownikom (i nie tylko) oczy z orbit wyskoczą.
Miłego pieczenia i czekam na Wasze opinie!!
Pozdrawiam cieplutko i jestem ciekawa Waszych wspaniałych przepisów!

Do świąt jeszcze dużo czasu, można trochę poszaleć w kuchni prawda? 😉