Nasze petardy kosmetyczne krem mokosh z figą..

Krem mokosh z figą.

Z natury jestem osobą wymagającą.

Wymagam wiele od ludzi z którymi przebywam, muszę czuć się dobrze w ich towarzystwie. Jestem wymagająca w stosunku do butów, które noszę. Powinny być dobrej jakości i muszą być wygodne. To samo tyczy się kosmetyków, po prostu muszą działać , a nie być jakimś tam półśrodkiem do mazania twarzy.

Dzisiaj opowiem Wam o wegańskim kremie do twarzy Mokosh z Figą, który zakupiłam z polecenia fantastycznej Pani w sklepie Joka w Świdnicy.

Moim celem było nabycie kremu odżywczego, odmładzającego i nawilżającego. Przy wyborze kosmetyku bardzo ważne było dla mnie, aby był to wyrób naturalny. Postanowiłam sobie, że postaram się zmienić swoje podejście do pielęgnacji i świadomie wybierać właśnie takie produkty.

mokosh

Krem Mokosh z Figą spełnia to kryterium.

Produkt jest zapakowany w ciemny szklany słoiczek, który chroni go przed światłem słonecznym czy jarzeniówkami w sklepie. Nie jest przecież żadną tajemnicą, że nagrzewany plastik uwalnia różne substancje pod wpływem światła i ciepła. Idąc tym tokiem myślenia, podejrzewam, że substancje czynne szczególnie w kosmetykach naturalnych mogą nawet dezaktywować się w kontakcie z plastikiem. Za opakowanie więc, ode mnie bardzo duży plus.

W składzie znajdziemy m.in. olej z baobabu, olej arganowy, olejek jojoba. Dodatkowo ekstrakt z figi, lnu, bawełny oraz kompleks AQUAXYL (TM ) z naturalnym Ksylitolem. Od razu widać, że jest naprawdę dobrze. Użyte substancje mogą przyczynić się do nawilżenia i odżywienia skóry, oraz ochronę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników.

Testowany przeze mnie krem ma nienachalny, delikatny zapach. Dla mnie jest to czynnik niezwykle ważny. Ja osobiście używam kosmetyków w dużej mierze sensorycznie…I jeśli jakiś produkt ładnie nie pachnie, to obojętnie jaki byłby wspaniały, to nie będę go używać.
Konsystencja kremu jest bardzo lekka i aksamitna. Bardzo fajnie rozprowadza się na skórze twarzy wyraźnie ją napinając i odżywiając. Bardzo dobrze się wchłania,, nie pozostawiając tłustego filmu.

Jest świetną bazą pod makijaż.
Podkład dobrze rozprowadza się po jego użyciu. Po 6 tygodniach stosowania zauważyłam redukcję drobnych zmarszczek, które są zmorą na moim czole. Kosmetyk jest moim zdaniem bardzo wydajny, w tym czasie zużyłam niecałe pół opakowania, co biorąc pod uwagę cenę 139,00 zł, jest dobrym wynikiem.

Jest to moje pierwsze spotkanie z firmą Mokosh i już wiem, że na pewno nie ostatnie. Po zakupie jednego słoiczka kremu #Mokosh zyskał moją ogromną uwagę.
Z pewnością będę starała się poznać inne produkty tego producenta. Jestem zaintrygowana nowym kremem Antyaging Roża z Jagodą i najchętniej zamówiłabym go natychmiast. Niestety mieszkam w Niemczech i jak na razie nie znalazłam go w żadnym sklepie internetowym.
Na koniec należy pamiętać, że stan naszej skóry nie zależy jedynie od zastosowanych kosmetyków, żaden krem nie wyczaruje nam pięknej twarzy. W tym przypadku sport i odpowiednie odżywianie to najlepsza inwestycja w nasze piękno.

Moja ocena produktu: 5 na 5 petard kosmetycznych ????.